|
Życie dziwnego człowieka, czyli moje.
wtorek, 20 października 2009
Dlaczego człowiek wstaje rano i zasuwa do nocy? Dlaczego robi kilka rzeczy na raz? Czy nie można jak każdy inny student wstawać pięć minut przed zajęciami by spóźnić się na nie minut trzydzieści, wypić w przerwie piwo i iść na kolejne by na wieczór zapaść się w jakiejś dziurze (vel klubie) i uchlać szczęśliwie?
Tak tak... zaczął się już na ostro październik i wszystko wraca do szeroko pojętej normy czyli małego zasuwu z motorkiem w d. Jest fajnie!
czwartek, 23 lipca 2009
wtorek, 16 czerwca 2009
Sesja w toku. Jest jak zwykle: troche do przodu, troche do tyłu. I dużo czasu na robienie różnych rzeczy przeplatane uczeniem się.
Ratowniczy młyn kręci się ostro, jak to zwykle w sezonie wiosennym. Pokręci się jeszcze trochę aż do momentu, w którym najzwyklej wszyscy z niego wyskoczymy i powyjeżdżamy w las na obozy.
sobota, 16 maja 2009
niedziela, 26 kwietnia 2009
Jeśli się wszystko uda, to być może uda się co nieco uporządkować w najbliższych dniach...
Hate inp...
sobota, 18 kwietnia 2009
No i życie zatacza kolejne kółko. Nowe doświadczenia, nowa nauka na przyszłość. Ale też może jakaś nowa wizja przyszłości? Kto to wie? Trza się poskładać do kupy na uczelni ostatecznie, bo już ścigają.Trzeba by się wziąć za weryfikację w hgr... bo przejdzie koło nosa i dopiero będzie wielkanocne jajo. Póki co życie samo się napędza... i zainaugurował się sezon rowerowyMajor Ponury Mgła schodzi z lasu, panie MajorzeWiatr się po lesie chaszczy jak ptakJuż się szkopy nie tułają po borzeNie jednego przez nas trafił szlak
I to był chyba najdłuższy wpis od nie pamiętam jak dawna...
piątek, 27 marca 2009
Wiosna... Po prawdzie raczej taka jakby chciała ale nie mogła, ale zawsze jakaś.
Tylko co z tego?
Wizja wolnej soboty wydaje się być kusząca...
środa, 11 marca 2009
Tydzień uczelniano - pracowy, zazwyczaj z domieszką ratowania (ostatnio regularnie uprawiam popołudniowe drzemki w naszym Grupowym magazynie przed spotkaniami... i zawsze ktoś mnie budzi Bardzo Ważnym Telefonem Który Trzeba Odebrać). Weekendy kursowo obijaniowe. Słowem: pełnia życia. Choć czasem by się przyadł czas na spanie...
czwartek, 05 lutego 2009
Kończy się powoli sesja. I znowu dalej wszystko powoli wraca do normy czyli do pędzącego po polskich (tj. nieremontowanych od lat) szynach ekspresu...
niedziela, 11 stycznia 2009
|
Zakładki:
Bywam, czytuję, lubię:
Inne
Moja twórczość na:
Największa przygoda mojego życia:
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||